Przejdź do głównej treści Przejdź do wyszukiwarki
Szkoła Podstawowa im. Błogosławionego Ks. Józefa Stanka w Łapszach Niżnych

O KRYTYCE SŁÓW KILKA

Utworzono dnia 11.10.2021

... KRYTYKUJ ZACHOWANIE

Jak reagować na krytykę? Przecież nikt z nas nie lubi być krytykowany, czasami niesłusznie oceniany. Ukłuje, prawda? Na krytykę najczęściej reagujemy gniewem i negacją lub z drugiej strony biernością, wycofaniem.

            Krytykowanie zachowania dziecka to trudne zadanie wychowawcze. Z jednej strony dziecko powinno usłyszeć, że to, co zrobiło jest niewłaściwe (niezgodne z zasadami społecznymi, nieodpowiedzialne, złe, nieetyczne itd.). Z drugiej strony ciągłe upominanie, wytykanie, wskazywanie na niewłaściwość zachowania bez równoczesnego określenia, jak powinno być, może mocno obniżyć poczucie wartości i samoocenę dziecka, co negatywnie wpłynie na jego życie. Jak więc krytykować, aby nie zaszkodzić?

Poczekaj na odpowiednią chwilę

            Jak rozpoznać, czy chwila jest odpowiednia? Myślę, że sprawą kluczową jest poziom emocji dziecka. Jeśli widzimy rozemocjonowane dziecko/nastolatka (płaczące, krzyczące, wymachujące rękami, odwracające się do nas plecami, wzruszające ramionami przy usztywnionych plecach i zaciętych wargach itd.), to podejmowanie jakichkolwiek rozmów, wymagających przeanalizowania sytuacji, jest bezcelowe. Mózg dziecka jest nastawiony na walkę lub ucieczkę, dominują wtedy reakcje instynktowne. Najskuteczniejszym działaniem rodzica w takiej chwili będzie danie dziecku przestrzeni, aby mogło uporać się z emocjami. Jak? Będzie o tym decydować wiele czynników, wśród których najważniejsze to wiek dziecka, jego umiejętności radzenia sobie z emocjami, nasze relacje. Przy wysokim poziomie emocji mogą pomóc: przytulenie, objęcie ramionami, bliska obecność, regularny oddech, w dużych emocjach ochlapanie twarzy dziecka zimną wodą, przelewanie wody (lub przesypywanie piasku) między palcami, pozwolenie na oznaki przeżywanych emocji: płacz, krzyk, piski, podskakiwanie. Przy niższym poziomie czasem wystarczy kilka minut spokojnego zajęcia się innymi czynnościami, zanim podejmiemy rozmowę z dzieckiem.

Zacznij od pochwały

            Nikt nie lubi być krytykowany. Ważne jest, aby zbudować atmosferę sprzyjającą dialogowi. Pochwała jest skuteczna, ponieważ daje krytykowanemu pełniejszy obraz: dziecko słyszy, że wiemy, pamiętamy i doceniamy, że potrafi, że jest w czymś świetne. Konkretną, problematyczną sytuację łatwiej jest wtedy zobaczyć jako incydent i odnieść się do niej nie na poziomie emocji, a raczej analizy możliwości zmiany. Np. “Widziałam, jak wspólnie budowaliście ten zamek z piasku, ile zapału w Was było, ile radości, dlatego tak mocno mnie zaskoczyło Twoje zachowanie, gdy podeptałeś budowlę, w którą wcześniej włożyliście tyle wysiłku. Cenię szczerość naszych rozmów, dlatego liczę na to, że pomożesz mi zrozumieć swoje zachowanie w tamtej sytuacji. Wiele razy obserwowałam, jak świetnie potrafisz rozwiązywać sytuacje problemowe z rówieśnikami. Możemy porozmawiać o tym zdarzeniu z udziałem Kamila? Odebrałam Twoje zachowanie jako sprzeczne z naszymi zasadami”.

Krytykuj zachowanie, a nie dziecko

            Niezmiernie istotne jest, aby dziecko usłyszało krytykę zachowania, a nie osoby. Na przykład:

  • “Nie podoba mi się Twoje zachowanie” zamiast: “Nie podobasz mi się, kiedy…”,
  • “Nie akceptuję takiego zachowania” zamiast “Jak możesz się tak zachowywać?”,
  •  “Nie daję zgody na agresywne zachowania nawet podczas kłótni” zamiast “Jesteś łobuzem, który wdaje się w bójki!”.

Ta zasada konsekwentnie wprowadzana przez rodziców pozwala dzieciom budować poczucie wartości: “Jestem wartościowym człowiekiem, jestem kochany, jestem akceptowany”. Równocześnie wspiera ona obiektywizację sądów na swój temat, czyli prawidłowo ukształtowaną samoocenę: “Popełniłem błąd i wiem, jak ten błąd naprawić”, “Poniosły mnie emocje, co mogę z tym zrobić? Jak na przyszłość będę sobie radzić w takich sytuacjach?”.

Krytykuj to, co dziecko może zmienić

            Bardzo trudne dla dziecka (nastolatka) są sytuacje, kiedy krytyka dotyczy czegoś, na co nie ma wpływu, np. jest wynikiem:

  • dysfunkcji, np. rodzic dyslektyka do syna: “Widziałeś, ile błędów jest w Twoim wypracowaniu? Chłopie, Ty masz czternaście lat, już chyba czas nauczyć się pisać!”, rodzic dziecka nadpobudliwego: “Ile razy mam Ci powtarzać, że masz siedzieć spokojnie na krześle! To nie słuchasz, a potem wylewasz zupę…”,
  • wieku, np. rodzic do ośmiolatki, która przewróciła się na rolkach: “Dlaczego znowu płaczesz? Co Ty niemowlaczek jesteś?”,
  • stresującej sytuacji, np. rodzic do nastolatki, która przeżywa zmianę szkoły: “Daj spokój tym lamentom, tylu uczniów odnajduje się w nowych szkołach, przestań już o tym gadać!”.
  • używania ogólników, które mogą być różnie rozumiane. Najczęściej chyba nadużywanym określeniem jest oczekiwanie (lub krytyka, gdy nie zostanie spełnione): “Bądź grzeczna!” albo “Dlaczego byłeś niegrzeczny w szkole? Pani dzwoniła…” albo “Miałeś być grzeczny na wycieczce, a teraz co chwila marudzisz!” I co to dziecko ma teraz zrobić?

Czego unikać w rozmowie z dzieckiem

Panuj nad swoimi emocjami

Błędów w rozmowach z dziećmi łatwiej będzie uniknąć, jeśli przed rozmową zadbamy o swoje emocje. Jeśli rodzice podejmują rozmowy, w których pojawia się krytyka, pod wpływem silnych emocji zwykle nie osiągają zamierzonego celu, czyli refleksji dziecka nad zachowaniem, którego nie akceptuje rodzic. Emocje utrudniają dobieranie odpowiednich słów (łatwo wtedy wpaść w oskarżenia o złą wolę i uderzyć w poczucie wartości dziecka), zobaczenie i przeanalizowanie kontekstu nieodpowiedniego zachowania dziecka (może było już wcześniej mocno pobudzone, może wydarzyło się coś, co dziecku utrudniło zastosowanie się do zasad, może mieli udział w wydarzeniu inni koledzy lub koleżanki), a może to moje oczekiwania zostały nazwane w sposób, którego dziecko nie zdołało właściwie zrozumieć (ten wymieniony już wcześniej komunikat: “Bądź grzeczny”).

Unikaj ironii i dowcipkowania

Bywa, że – szczególnie wtedy, gdy dziecko zachowuje się w sposób nieakceptowany społecznie w obecności obcych osób – rodzice, czując się zażenowani, zawstydzeni, zdenerwowani, szukają dla siebie ratunku emocjonalnego w ironii lub w dowcipkowaniu z dziecka. I tak w różnych sytuacjach można usłyszeć: “Niech wszyscy zobaczą, jak nasza księżniczka się zachowuje!”, “Delikatniś z Ciebie, nawet uwagi nie można Ci zwrócić, bo płaczesz”,  “Ile Ty masz lat dzidziusiu, żeby tak reagować?”, “Znowu masz swoje humorki, może plasterek z Myszką Mickey pomoże, co?”. Takie sytuacje mocno osłabiają zarówno dziecko, jak i rodzica. Dla dziecka są to zwykle upokorzenia, które długo są źródłem negatywnych emocji, osłabiają poczucie wartości i wpływają  destrukcyjnie na samoocenę. Rodzic, który sięga po takie metody, jawi się dziecku jako nieprzewidywalny, bo np. kiedy jest spokojny, mówi o miłości, akceptacji, jest blisko, ale w emocjach, w obecności innych osób upokarza, drwi, stawia dziecko w sytuacji, gdy w nim gotują się emocje. W rezultacie nie ma wsparcia od tego dorosłego, który w innych okolicznościach takie wsparcie deklarował. To zmniejsza poczucie bezpieczeństwa dziecka, co przekłada się negatywnie na relacje.

Wystrzegaj się generalizacji

Uogólnienia (te oczywiste: “zawsze”, “nigdy” oraz te mniej oczywiste: “jasne”, “wiadomo”, “oczywiście”) są niemal zawsze nieprawdziwe (świadoma generalizacja). Bo przecież trudno wskazać takie zachowania, o których można powiedzieć, że ZAWSZE lub NIGDY. Poza tym krytykowanie z użyciem uogólnień powoduje, że dziecko czuje się bezradne wobec tego, co słyszy i niesprawiedliwie ocenione. Efekt takiej rozmowy? Na pewno nie ten, o którym myślał rodzic. Bo jak ma zareagować dziecko, gdy słyszy: “No tak, czego można się było po Tobie spodziewać?!”, “Oczywiście, nie mogłaś przestać gadać, prawda?”, “A ja głupia myślałam, że Ty już wiesz, jak się należy zachować!” Pozostają mu emocje i wnioski, które mocno mogą uderzyć w relacje rodzic – dziecko.

Unikaj porównań

Porównywanie dzieci i oczekiwanie, że jedno będzie wzorem dla drugiego, to raczej ułuda i to z kilku powodów. Wzory do naśladowania każdy wybiera sam i nie da się zachwycić kimś i modelować swoich zachowań wedle życzeń, nawet jeśli rodzice tego oczekują. Takie sytuacje rodzą bunt dzieci. Druga sprawa, że porównywanie jest – z punktu widzenia psychologii – bezcelowe, ponieważ zarówno rozwój, jak i przeżywanie emocji, radzenie sobie ze stresem i trudnymi sytuacjami, i wiele innych – przeżywamy indywidualnie. Każde dziecko (człowiek) jest cudem, jest unikatem, drugiego takiego nie ma. Jeśli budujemy swoje oczekiwania wobec dziecka w porównaniu do innego, skazujemy siebie na rozczarowanie, a dziecko na nieustająca walkę o naszą akceptację, co może wpływać mocno destrukcyjnie na jego myślenie o sobie.

opracowanie Renata Błazoszek-Sołtys

Źródła:

Jasper Juul: Zamiast wychowania. Kraków 2016.

https://www.katarzynapluska.pl/nie-krytykuj-mnie-czyli-jak-reagowac-na-krytyke/